życzenia i prezenty :)

Te święta to niezły biznes jest, powiem Wam. Coraz większy. Nie wystarczy nam już skromna choinka, oj nie. Chcemy mieć świeczniki, świece, bombki, światełka wszędzie, nie tylko na choince. Choinka sama w sobie ma eksplodować blaskiem i przepychem. Można też kupić specjalną zastawę świąteczną, wianek świąteczny, świecidełka, poobklejać i poobwieszać cały dom, a potem to wszystko rzucić w kąt albo wyrzucić w ogóle. No bo przecież za rok znajdzie się coś lepszego, coś nowego, coś bardziej modnego.

O co chodzi z tymi świętami? Czy tu naprawdę chodzi o te dekoracje? Czy magia świąt nie sprowadza się coraz bardziej do manii zakupów?

W świętach chodzi przecież o spotkanie. Ze sobą, z najbliższymi. A dla religijnych, z kimś jeszcze.

Mnie w tym roku na święta wystarczy mała choinka. Lampki. Szary papier i mulina. W minimalistycznym wystroju i ozdobach fajne jest to, że nic Cię nie rozprasza, tylko pozwala skupić się na wnętrzu, zostawia pole do przemyśleń, nie przytłacza.

Tasiemki takiej jaką chciałam nie znalazłam. Kupiłam więc trzy kolory muliny i przy jej pomocy zapakowałam prezenty w minimalistyczny szary papier. 

Nie piszę więcej, bo spóźniłam się dzisiaj ze wszystkim możliwym. Wesołych Świąt Wam życzę.

strefa życiaKasiaComment