czym jest dla mnie minimalizm

Dziś trochę o temacie przewodnim. Szerzej, głębiej. Wprowadzenie do całej serii postów na temat minimalistycznego bycia. 

Minimalizm to styl życia. Nie chodzi tu przecież po prostu o to, żeby odchudzić za wszelką cenę szafę. 

W minimalizmie chodzi o świadomość siebie. O uświadomienie sobie, jacy jesteśmy, jaki jest nasz styl, czego potrzebujemy, jakie są nasze priorytety. Chodzi o poznanie siebie i znalezienie odpowiedzi na pytanie, co tak naprawdę wnosi wartość w nasze życie. Jacy ludzie, jakie relacje, jakie czynności, jakie rzeczy. Jak już sobie to uświadomimy, wystarczy odejść od ludzi, rzeczy i czynności, które nie wnoszą w nas nic pozytywnego lub wnoszą same negatywności.

Tak więc minimalizm to swego rodzaju kierunek, który możemy obrać w każdej dziedzinie naszego życia - w kuchni, w szafie, w związkach międzyludzkich, w pielęgnacji ciała, w pielęgnacji duszy, w pracy.

Bo minimalizm nierozerwalnie wiąże się z wyborem, a ten z kolei ze świadomością. Warto więc zacząć od rozwijania swojej świadomości, by potem móc dokonywać wyborów, które kierowane będą naszym samopoznaniem i świadomością.

Tak więc nie chodzi o to, żeby się zmusić do wywalenia połowy ubrań z szafy, albo do tego, żeby przejść na dietę. Chodzi o WYBÓR. Poparty świadomością i znajomością siebie.

Poniżej moja "analiza" czterech pierwszych aspektów życia minimalistycznego. O wszystkich punktach we wszystkich strefach będę pisać później głębiej. W kolejnej części tego tematu - 4 pozostałe aspekty życia - minimalizm w dbaniu o ciało, we wnętrzach, biżuterii i związkach międzyludzkich. Żeby wprowadzić te wszystkie zasady potrzebna jest świadomość.