Mi ni ma lizm

coooooover.png

To nie ma być kolejny blog lajfstajlowy. Chcę pisać o życiu, ale nie o tym, co dziś miałam na sobie, ani o wymyślnych daniach, które ugotowałam.

Chce poruszyć głębszą warstwę, może mi się uda. Będę pisać o życiu prostszym, będę pisać o prostszym jedzeniu, prostszym byciu i prostszym posiadaniu. O ekologii, miłości i rozwoju osobistym, jodze, ruchu i ćwiczeniu siebie. Będę pisać o minimalistycznym designie, ubraniu i biżuterii. 

Minimalizm to dla mnie dobry kierunek. Odnajduję go we wszystkich dziedzinach życia. Widzę go w kuchni, wnętrzach, ruchu, wyglądzie, urodzie, rozwoju, modzie, designie. Minimalizm to dla mnie mniej i lepiej. Minimalizm to mniej rzeczy, ale lepszych jakościowo. Minimalizm to wyrzucenie z kuchni zbędnych, niezdrowych, pustych produktów. Minimalizm to zdolność do wyciszenia mimo zgiełku miejskiej rzeczywistości. Minimalizm to skupianie swojej uwagi na dobrych rzeczach - tych, które przynoszą owoce. Minimalizm to rezygnacja z działań bezcelowych. Minimalizm to prosta pielęgnacja ciała, powrót do natury i naturalności. Minimalizm to miniumum dodatków do stroju, biżuterii, konsekwencja stylu, podkreślanie urody i sylwetki bez tłamszenia jej. Minimalizm to rozwój umysłu i duszy, bo minimalistyczne życie pozostawia na to dużo miejsca. Wreszcie - minimalizm to prosty design wnętrz. Minimalistyczne wnętrza sprzyjają zachowaniu spokojnego umysłu i ułatwiają zachowanie czystości. 

Minimalizm to zaprzeczenie konsumpcjonizmu. Minimalizm to życie bardziej świadome.

Minimalizm to dla mnie naturalne materiały - drewno, kamień, szkło.

Minimalizm to proste geometryczne kształty, bez zbędnych upiększeń i świecidełek.

Minimalizm to spanie w namiocie i podróże blisko natury.

Minimalizm to lekkość bytu, którą kocham.

strefa życiaKasia2 Comments