2015

Mój Sylwester był minimalistyczny. Spędzony z Najbliższym, w towarzystwie butelki cydru i kina. 

Jest pierwszy dzień Nowego Roku, a ja wchodzę w niego pełna wdzięczności za to co mam i pozytywnych myśli o tym, co przyjdzie. Wam też to polecam.

Nie przywiązujcie się za bardzo do tego symbolu, jakim jest 1 stycznia. Zmieniajcie siebie i swój świat codziennie, po trochu, konsekwentnie. Ta praca musi trwać z dnia na dzień.

Życzę Wam jak najwięcej sukcesów. Życzę też trochę potknięć, bo z nich uczmy się najwięcej i dzięki nim idziemy szybciej. Życzę też tego, żebyście potrafili cieszyć się samą drogą, a nie żyli w oczekiwaniu na efekty i cele, myśląc, że z nich to dopiero będziecie się cieszyć, bo coś się zmieni jak je osiągniecie. Cieszcie się procesem, nawet w chwilach jego bolesności.

:*

strefa życiaKasiaComment