letnie migawki

Lato, które właśnie się skończyło, było najbardziej pracowitym latem w moim życiu. Najbardziej nerwowym, najintensywniejszym, stresującym okresem, który równocześnie okazał się również być najbardziej satysfakcjonującym. Nie pojechałam na wakacje, nie odwiedziłam mojej ukochanej Chorwacji, nie wygrzałam skóry słońcem, nie zaznałam zbawiennego wpływu soli morskiej, nie wypoczęłam. Moje mikroresety nie trwały dłużej niż 2 dni. Właściwie – dobre i to. Pracowałam dużo i dużo się też rozwinęłam. Założyłam firmę 15 maja, a więc tegoroczne lato było dla mnie wyjątkowe – rozruch KAVO. Było ciężko, ale i pięknie. Dużo się nauczyłam i uczę wciąż. Pomyślałam, że może podsumuję zdjęciowo ten czas.

Lato widzę w intensywnych kolorach. Dużo zielonego i czerwonego. Zielonego, bo warzywa. Od cholery zeżartych warzyw. Czerwonego, bo owoce. I zachody. Zrobiliśmy z Pawłem z naszego balkonu mnóstwo zdjęć zachodów słońca i nieba. Każdy zachód był inny. Każdy niesamowity. Równie niesamowity jak te, które widzi się nad morzem. Natura jest piękna wszędzie, często trzeba tylko wyjść z miasta. Albo odwiedzić balkon na dziesiątym piętrze.

Lato, a w szczególności sierpień, było upalne, więc weekendy i popołudnia spędzaliśmy z Pawłem na balkonie, pijąc koktajle. Wypiliśmy hektolitry smoothiesów, albo w formie wegańskich sorbetów, albo warzywnych szejków, albo wegańskich lodów śmietankowo-różnych. Śmietankowo, znaczy bananowo. MNIAM.

Trochę bałaganiarsko to wyszło, ale tak być miało! Kolory tęczy, te sprawy, LATO.

Jedliśmy mnóstwo zieleniny, pysznych zup i innych cudowności. Większość z nich znacie już ze strefy kuchni:

Zachody były takie:

Kilka razy odwiedziliśmy moje rodzinne Podlasie. Tam jest spokój i mamine obiady. Tam jest dobrze :)

Na koniec KAVOwe migawki. Od maja udało mi się stworzyć dwie kolekcje, które planuję sukcesywnie rozbudowywać. Kolekcja NOW to zegarki, których zadaniem jest ciągnąć nas do teraźniejszości, nie pozwalać odpływać za daleko w przeszłość lub przyszłość. To kilka modeli srebrnych bransoletek. Wymyślaniem, projektowaniem, testowaniem zajmowaliśmy się wiosną tego roku. Kolekcja NATURE z kolei to coś, czemu poświęciliśmy lato. Postanowiłam wymyślić sposób przeniesienia na srebro moich myśli i to wcale nie jest oczywista złotnicza technika. Znaleźliśmy coś innego, śmiem mówić nowatorskiego i jestem bardzo szczęśliwa, że się udało. NATURE to graficzne przedstawienia różnych form natury. Będę jeszcze o tej kolekcji pisać. Copocoidlaczego. A w planach mam kolejny pomysł i oczywiście rozbudowę NATURE. Będą kolczyki, pierścionki i bransoletki. 

Pozdrawiam ciepło!


Czytaj więcej ze strefy ducha:

strefa duchaKasia10 Comments