Na co jeszcze czekasz?

W tej właśnie chwili zaczyna się reszta Twojego życia. Ktoś kiedyś to powiedział i miał rację. W chwili kiedy to czytasz naprawdę zaczyna się reszta Twojego życia. 

Wobec powyższego moje pytanie brzmi: czy jeszcze na coś czekasz? 

Albo inaczej: na co jeszcze czekasz?

Jesteś czekaczem czy żyjesz? Czekasz wciąż na lepszą pracę, faceta, dziecko, „do wakacji”, „byledoweekendu”, piątunio, te sprawy? Czy czekasz na lepsze warunki, żeby zacząć ćwiczyć, uczyć się czegoś nowego, sięgać po marzenia?

Czy wciąż czekasz na lepszy stan rzeczy?

Czy odkładasz poczucie szczęścia, czy warunkujesz swoje zadowolenia z życia? Jak już urodzę dziecko, to będę szczęśliwa. Będę szczęśliwa jak w końcu znajdę idealnego partnera. Albo jak schudnę. Albo będę szczęśliwa jak sprzeda mi się 1000 bransoletek i będę mogła już z tego żyć (to z autopsji).

Będę szczęśliwa na wakacjach i w weekend. Ale na pewno nie w poniedziałek rano. Niech tydzień przeleci szybko. Piątek jest cudny, sobota OK, ale na kacu ciężko, a niedziela to już prawie poniedziałek…, bo już stres przedponiedziałkowy zżera, zabiera radość. 

Taka postawa sprzyja szarpaniu się z życiem, forsowaniu zdarzeń, wiecznemu stanowi niezadowolenia.  No i sprawia, że życie nam cieknie przez palce. Nie cieszymy się procesem, czekamy na efekty, żądamy efektów. Życie samo w sobie przestaje być ważne, ważne są cele, pragnienia, efekty.

Czy Wy też zauważyliście, że im starsi jesteście, tym szybciej czas leci? Tygodnie jak dni, styczeń luty, wakacje, listopad grudzień. I tak w kółko. To chyba dlatego, że jak już jesteśmy duzi to więcej na nas ciąży, więcej nas przytłacza, więcej spraw codziennych do odhaczenia. Bo właśnie większość z nich tak traktujemy, odhaczamy. Czas płynie wolniej chyba też dlatego, że wciąż na coś czekamy. Zamiast czasem tak po prostu pobyć. W autobusie popatrzeć przez okno, albo zamknąć oczy i pooddychać chwilę.

Nie mówię już nawet o takiej abstrakcji, jaką jest życie w chwili non stop. To w tych naszych warunkach pewnie jest praktycznie niemożliwe, trzeba by było chyba zostać mnichem. Mówię bardziej o świadomym cieszeniu się różnymi procesami, doświadczeniami, skupianiu się bardziej na doświadczaniu, niż rozmyślaniu o tym co było i co będzie. I o nieczekaniu na zdarzenia z przyszłości.

Mówię o uważności. Świadomym doświadczaniu emocji i płynących myśli.

Przyszłość to iluzja.

Po pierwsze może się w ogóle nie nadejść, a po drugie jeśli już nawet zacznie się wydarzać, w tej dokładnie chwili przestanie być przyszłością, będzie teraźniejszością.

Wniosek? Istnieje tylko teraźniejszość i nic więcej.

Ja wcale nie jestem idealna, też wciąż łapię się na czekaniu. Na lepsze warunki, na lepszy czas. Ale z każdą chwilą utwierdzam się w przekonaniu, że najlepszy czas jest teraz. Nie jutro i nie wczoraj. Dzisiaj. Na zmianę, na odwagę, na decyzję, na życie po prostu. Bo tak sobie czekać to można aż do śmierci.

No i właśnie po to stworzyłam zegarki. Żeby noszące je osoby pamiętały częściej o istocie czasu, żeby życie nie przeciekało im przez palce. I też dla siebie, bo sama mam z tym problem. Ale przypominać o tym życiu w chwili nie musi koniecznie mój zegarek. Może to być wszystko – karteczka przeklejona we wnętrzu szafki, do której często zaglądasz, ulubiony pierścionek, tatuaż (to opcja dla odważnych), tapeta w komórce lub na kompie, karteczka przyklejona na monitor, grafika oprawiona w ramce na ścianie. 

Sprawdźcie, co na Was najbardziej działa i dajcie znać.

PS 1 Kupon rabatowy prostejestpiekne na kavodesign.pl wciąż działa, na wszystkie bransoletki. 

PS 2 Posłuchałam wszystkich Waszych sugestii i stworzyłam mniejsze wersje na łańcuszku (Casual NOW w wersji matowej i wypolerowanej) oraz wersję sznurkową z polskim napisem „teraz”. Planuję połączyć te dwie innowacje i zrobić małe łańcuszkowe zegarki z napisem „teraz”. Czy ktoś reflektuje:)?

PS 3 Wprowadziłam wersje złocone, dopracowałam specjalnie na tę okazję idealny kolor złota – zgaszony, względnie mało żółty, przepiękny. Nie wiem, jakie złoto Wy wolicie, ale ja zdecydowanie takie :).

PS 4 Nauczyłam się robić zdjęcia produktowe, kupiłam odpowiedni sprzęt. Zdjęcia wyszły całkiem fajnie, oceńcie sami  –  www.kavodesign.pl/sklep

PS 5 Będzie też wersja męska zegarka. A może nawet dwie. 

PS 5 Niebawem też nowa kolekcja, nawiązująca formą do natury.

PS 6 Sorry, że tak w PS Wam o tym mówię, myślałam o napisaniu oddzielnego postu na temat nowości w sklepie, ale podpięło mi się to ładnie pod powyższy tekst, dlatego tak.

PS 7 Takie cudo dziś w parku na sesji widzieliśmy. Piękna, prawda?


Czytaj więcej ze strefy ducha: