spróbuj nie oceniać

Jest Asia i jest Basia. 

Obydwie lubiane, obydwie mają mnóstwo znajomych. Asia takich bardziej stałych, wciąż tych samych, a Basia trochę starych, trochę nowych, ale raczej więcej nowych. Basia nie potrafi odnaleźć się w stałym trwałym związku, wciąż zmienia partnerów. Asia lubi słuchać i wszyscy jej znajomi zawsze właśnie do niej przychodzą z problemami i rozterkami, właśnie ją proszą o radę. Basia też słucha, ale jej znajomi się jej trochę jakby boją. A co powie, a co sobie pomyśli, a może źle to odbierze, a jak ja wyjdę w jej oczach, myślą. Basinej głowy więc raczej nikt ze znajomych nie zaprząta swoimi problemami. Asia jest prawdziwa. Doradza z serca, jest ciepła. Basia ma przed sobą ścianę. Sama się nie otwiera, a to co słyszy przepuszcza przez sito ocen, myśli i przekonań. Tkwi więc w jakiejś sztuczności. 

Co różni Asię od Basi?

Asia jest otwarta i nie ocenia. Nie ma w sobie tej cholernej oceniającej postawy, jaką ma wiele osób. Słucha, stara się doradzić jak umie, ale nie ocenia czyjegoś postępowania, decyzji, zachowania. Asia jest ciepła i przy Asi nie ma się czego bać. Nowym pomysłem Asia może się jedynie zachwycić, nigdy nie oceni go twardo z jednego puntu widzenia. Jest empatyczna, widzi czerwony, zielony, a nawet fuksjowy i chabrowy. Nie tylko czarny i biały. Basia natomiast ocenia wszystko, co słyszy. Nie na głos, oczywiście, ale w głowie. I to bardzo czuć. Te oceny, mimo że niewypowiedziane, wibrują gdzieś nad jej głową, burczą ultradźwiękami. Nie wiem, czy znacie takie osoby jak Basia, ja znam. Aż strach coś powiedzieć, aż strach się otworzyć. 

Ten post miał być o ocenianiu i pomyślałam sobie, żeby zacząć go inaczej niż zwykle. 

Bardzo często oceniamy innych ludzi. Właściwie to większość z nas robi to cały czas. Oceniamy wygląd, słowa. Myślimy — bogata, biedna, na podstawie ubrań. Myślimy — głupia, na podstawie jakiegoś małego chwilowego zaćmienia umysłu. Myślimy dziwna, bo odbiega od “normy” (mimo że coś takiego jak norma nie istnieje), bo powiedziała coś głupiego. Ja siebie samą na tym łapie.

Nie wiem jak Wy, ale ja znam kilka Aś. To są osoby, przy których możesz być sobą niezależnie od tego kim jesteś. To są osoby, które nie mają w swojej głowie zapuszczonego programu wiecznego oceniania. To są osoby totalnie otwarte i to są osoby, którym Ty nie boisz się nigdy niczego powiedzieć. One są ciekawe świata i ciekawe Ciebie. One chcą Cię poznać, a same dają Ci poznać siebie. Bo są prawdziwe, bo nie udają, bo potrafią żyć, będąc tym, kim są. I mają w sobie pokłady empatii i zrozumienia, potrafią się wczuć. Nigdy nie oceniają, bo wiedzą, że idziesz w innych butach i inną drogą niż one, więc jak mogłyby Cię kiedykolwiek ocenić. To tak jakby bratek chciał oceniać stokrotkę, że jest za biała.

Nieoceniającą postawę tych osób porównałabym do postawy dzieci, dla których do pewnego momentu nic nie jest dziwne, albo wszystko jest dziwne tak samo mocno. I te osoby właśnie takie są. Totalnie ciekawe świata, totalnie otwarte, wręcz dziecinne. 

Mój Paweł taki jest z natury, ja nie. Ja muszę się uczyć nieoceniania. W mojej głowie leci program wiecznego oceniania, ale próbuję go odinstalować, bardzo. Czasem w głowie odezwie mi się taki stary kurwik, który podpowiada mi epitety. Uciszam go jak mogę. To niesamowite, że niektórzy ludzie po prostu tego kurwika nie mają, nie wiem, może to kwestia wychowania, genów, nie wiem.

Tak czy inaczej, myślę, że powinniśmy się starać zerwać z ocenianiem, odinstalować ten program w głowie. Bo ocenianie wynika chyba z braku czegoś w nas samych. Z braku poczucia własnej wartości, z braku pogodzenia się z samym sobą.

Ja się staram stawać Asią codziennie. Nigdy nikogo nie oceniać. Nie oceniać wyborów, czynów, nawet tych bardzo złych. Bo wiem, że nie wiem. Wiem, że niewiadomych jest tak wiele, że nie mogę dawać sobie prawa do oceny czegokolwiek. Kurwik jest, ale coraz częściej nie biorę go pod uwagę. Staram się pozwolić ludziom być tym, kim są.

A Wy? Jesteście bardziej Asią czy macie w sobie odrobinę z Basi? 

Zgadzacie się z tym, że warto iść w stronę Asi?


Czytaj więcej ze strefy ducha: